Informacje i porady o dietach

Pod koniec lat 80., kiedy w Polsce zaczęła się ewolucja aparatu władzy, duża część zakładów przemysłowych wyłączono z użytku. Duża ilość zakładów i wytwórni pozostała porzucona i pozostawiona na pastwę włamywaczy. Zdawać się mogło, że te monumentalne gmachy zakończyły definitywnie dokończyły swego żywota… Nic bardziej mylnego! A dzięki ludziom interesującym się tzw. urbexem, inaczej oglądaniem miejsc opuszczonych, którzy widzą w nich magię. Wielu z nich potrafi połączyć pasję eksploracji ze sztuką, upamiętniając na fotografiach niezapomniany i niecodzienny nastrój tych budynków. Zaakcentować należy, że nie są zainteresowani wyłącznie zakłady przemysłowe, ale oprócz tego wiekowe kościoły, przychodnie, wille oraz szereg odmiennych miejsc. Uczciwi eksploratorzy respektują parę niepisanych, choć ważnych zasad. Po pierwsze – nie demolować! Jest to istotna praktyka, o której powinni wiedzieć miłośnicy tej pasji późniejsi odwiedzający również zdołali poczuć duszę konkretnego miejsca.

Częstokroć Ci szczególni wędrowcy, fałszywie posądzani są o dewastowanie obiektów. Należy zaznaczyć, że uczciwi odwiedzający nigdy nie wdzierają się do obiektów siłą i niczego nie kradną. Niemała część zwiedzających uznaje też zasadę ochrony obiektów przed chuliganami. Rozchodzi się głównie o nie wyjawianie oficjalnie jakiś namiarów na miejsce umiejscowienia obiektów. Niestety jest grono osób, które zwiedza tylko po to by zniszczyć albo rozkraść wszystko co możliwe.

Galeria zdjęć: miejsca opuszczone – Fotokomórka

By: NaDiecie